Ochrona informacji zwykle kojarzy się nam z bronieniem dostępu do niej, szyfrowaniem czy robieniem kopii zapasowych. Bywają jednak sytuacje, w których aby ustrzec sekret przed wpadnięciem w niepowołane ręce, musimy go zniszczyć. Może nam w tym pomóc poliwęglan.
Jak wiadomo, najpewniejszym sposobem na pozbycie się danych cyfrowych jest fizyczna destrukcja nośnika, na którym się one znajdują. Można w tym celu wykorzystać młotek, wiertarkę lub specjalistyczny shredder. Są to niestety rozwiązania, które trudno zastosować niepostrzeżenie. Co gorsza, wymagają one bezpośredniego kontaktu z nośnikiem.
Nowy poliwęglan autodestrukcji
Możliwe, że niedogodności te rozwiąże materiał opracowany przez badaczy z Uniwersytetu Cornella oraz firmy Honeywell Aerospace. Zaprojektowali oni poliwęglan, który zawiera wiele mikroskopijnych przestrzeni, wypełnionych na przemian rubidem i difluorkiem sodu. Dodatkowo, obszary te połączone są grafenowymi „zaworami”, które mogą zostać „otwarte” np. w wyniku wystawienia na działanie fal radiowych o odpowiedniej częstotliwości. Połączenie tych dwóch związków chemicznych rozpoczyna reakcję, która prowadzi do całkowitego rozpadu tworzywa.
Wynika stąd, że chroniony układ elektroniczny warto zamknąć w obudowie z takiego materiału. Gdy pojawi się potrzeba pewnego i dyskretnego unicestwienia danych, wystarczy tylko wysłać sygnał.
Źródło: https://news.cornell.edu/stories/2018/01/engineers-create-new-architecture-vaporizable-electronics
—
Potrzebujesz rozwiązań cyberbezpieczeństwa dla firmy – skontaktuj się z nami.
